wtorek, 22 grudnia 2015

Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to jedne z moich ulubionych okresów świątecznych w roku. Lubię czas przygotowań, dekoracji mieszkania, ubierania choinki, wspólnego pieczenia pierniczków, pakowania prezentów, zapachu unoszącego się z kuchni oraz spędzania czasu w gronie najbliższych. U mnie od kilku dni zagościła atmosfera świąteczna, a magię tych świąt stworzyły dekoracje w mieszkaniu :). 


Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych nadziei, wyciszenia, wzmocnienia więzi rodzinnych, dużo uśmiechu i pięknych wspomnień życzy My sweet home

środa, 28 października 2015

Ludwik zmalowany kredówką

Dzisiejszy post będzie dotyczył komody, którą zmalowałam farbami kredowymi Autentico. Dlaczego akurat farbami tej firmy? ano z oczywistego względu, we wrześniu miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach ze stylizacji mebli właśnie tymi farbami. Troszkę o tych warsztatach pisałam w poprzednim poście TUTAJ. Przeglądając inne blogi podziwiałam mebelki stylizowane i od dłuższego czasu przymierzałam się do zmalowania czegoś u siebie. We wrześniu nastąpił idealny moment do kupienia starego mebla - szósta rocznica naszego ślubu :). Właśnie z tej okazji otrzymałam od męża komodę ludwikowską. Tak, tak, nie żadne diamenty i brylanty tylko stary stylowy mebel :) Uwielbiam ludwiki, jestem ich fanką. Pasują idealnie do wnętrz stylowych jak i tych nowoczesnych. Kilka z nich udało mi się już wprowadzić do  naszej sypialni (dla przypomnienia TUTAJ).
Kiedy komoda do nas dotarła nie mogłam się doczekać momentu samego malowania.Cieszyłam się jak dziecko :). Komodę malowałam prawie cały tydzień, nocami kiedy dzieci już spały. Oczywiście nie odbyło się bez przygód. Przy odtłuszczaniu mebla zauważyłam, że schodzi kolor, najprawdopodobniej komoda została pomalowana jakąś bejcą dla uzyskania koloru machoniowego. Podobno tak może się zdarzyć, nawet przy meblach nowych. Postanowiłam więc zabezpieczyć ją lakierem firmy Annie Sloan, również stosowanym przy takim problemie. Niestety lakier ten nie sprawdził się w połączeniu z farbą Autentico. Było jeszcze gorzej. Moja komoda po dwóch warstwach farby i jednej lakierem stała się różowo-brunatna. Na pomoc przyszła niezawodna pani Wiola u której byłam na warsztatach. Doradziła pomalowanie mebla specjalnym podkładem Fluggera na przebarwienia i plamy Primer Stop. Tak zrobiłam i już wtedy mogłam się cieszyć malowaniem i efektami jakie dawała farba.
Tak prezentowała się komoda: 

 przed malowaniem


 po malowaniu i woskowaniu

Malowałam ją na gładko, bez przecierek. Jak mi się znudzi ta forma, to w każdej chwili mogę mebelek postarzyć. Użyłam farb w kolorach: White Cliff, French Grey oraz wosku bezbarwnego . Farby możecie kupić TUTAJ

Resztkami farb oraz przy użyciu testera Autentico Bright Turquoise pomalowałam wraz z córką mebelki 3D dla małej Myszki Baleriny :). Zabawy i radości było co nie miara :). 





Ps. Po ostatnim poście i publikacji mojego bloga na fanpage'u, otrzymałam wiele miłych maili za co serdecznie dziękuję. Świadczy to o tym, że jednak ktoś tutaj zagląda i czyta mojego bloga, sprawia mi to wiele radości oraz daje powera do dalszego działania :).
Pozdrawiam
Kasia :)





wtorek, 22 września 2015

Warsztaty ze stylizacji mebli farbami kredowymi

Niedawno miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach ze stylizacji mebli farbami kredowymi. Warsztaty tego rodzaju już od dłuższego czasu chodziły mi po głowie, szukałam tylko odpowiedniego miejsca i terminu. Oczywiście takowego nigdy nie ma dla młodej mamy malutkich dzieci. Zawsze jest coś ważniejszego i ciężko jest się wyrwać z domu, chociaż na chwilę, zwłaszcza wtedy gdy karmi się naszego szkraba piersią. Mnie się udało, choć nie powiem było ciężko. Po zapisaniu na warsztaty cieszyłam się jak dziecko i nie mogłam doczekać się spotkania. Dzień przed, dopadła mnie chandra i wyrzuty sumienia. Po co, na co i dlaczego? Ja matka powinnam być teraz przy dzidziusiu i czteroletniej córce, a nie spełniać swoje marzenia. Mąż tutaj stanął na wysokości zadania i wypchnął mnie z domu mówiąc "Kasia dzieci będą w dobrych rękach, jedź". No i pojechałam :).
Warsztaty odbyły się w Piasecznie pod Warszawą, w cudownym miejscu, pracowni "Pomaluj Mebel" (szczegóły zajęć możecie znaleźć tutaj). Kiedy tam weszłam już wiedziałam, że to moja bajka :). Piękne ludwikowskie meble, wystylizowane i magiczne. Mogłabym tam zamieszkać. Pani Wiola, właścicielka przemiła i serdeczna kobieta. Miałam wrażenie, że znamy się nie od dziś. Pomogła mi poznać farby kredowe, zrozumieć ich specyfikę i działanie. To co można nimi wyczarować, pokaże już niebawem :).
Warto spełniać swoje marzenia nawet te najmniejsze. A uśmiech dzieci na widok szczęśliwej mamy - bezcenny :).

Poniżej krótka relacja zdjęciowa z pracowni gdzie odbywały się warsztaty.
Zdjęcia zostały wykonane telefonem. 

Pozdrawiam
Kasia :)



czwartek, 30 lipca 2015

Nasz kochany, długo wyczekiwany synek :)

Jest już z nami, długi wyczekiwany nasz synek Nikodem. Pojawienie się nowego członka rodziny, wymusiło na nas zorganizowanie w sypialni kącika dla noworodka. W małym pokoju zmieściła się kołyska i miejsce na kosmetyki. Więcej nam nie potrzeba, jesteśmy bardzo szczęśliwi we czwórkę:).

Wprowadziłam do sypialni dodatkowy kolor - żółty.

Pozdrawiam szczęśliwa mama dwójki dzieci
Kasia :)

środa, 24 czerwca 2015

Zapraszam do salonu

W moim małym mieszkaniu dominują jasne kolory i białe meble. Nie tylko dlatego, że jestem od jakiegoś czasu ich fanatyczką, ale również z tego powodu, żeby rozjaśnić i dać wrażenie większych i przejrzystych pomieszczeń. Salon jest dosyć ciemny i zastosowanie w nim brązowych lub czarnych mebli bardzo przytłoczyłoby pomieszczenie.
 
Duża kanapa narożna idealnie sprawdza się podczas rodzinnego relaksu oraz do zapewnienia noclegu gościom :)

Witrynka z Ikea może sporo pomieścić naczyń i szkła.
Krzesła kupione na allegro, przemalowałam na biało i wymieniłam tapicerkę w zakładzie tapicerskim.


Pozdrawiam
Kasia :)

sobota, 13 czerwca 2015

Szara sypialnia

Sypialnia została w pełni przeze mnie dopieszczona. Dodałam nowe lustro, ramki i zdjęcia, które bardzo lubię w pomieszczeniach. Już niedługo zastosuje tutaj i wkomponuje element dodatkowego koloru. Lubię szarość, biel i czerń, ale myślę, że szczypta wyrazistej barwy będzie jak najbardziej wskazana i ożywi ten pokój. Póki co jest szaro :).






Pozdrawiam
Kasia :)